Zacznij od portfolio, nie od reklamy
Klientka prywatna kupuje usługę, której efektu nie widzi z góry, więc szuka dowodów. Zanim wydasz złotówkę na reklamę, zrób pięć do ośmiu analiz dla znajomych i rodziny w obniżonej cenie albo wymianie na zgodę na pokazanie efektu i krótką opinię. Dobre zdjęcia przed i po oraz przykładowy raport robią więcej niż najlepiej napisany opis.
Zadbaj o zgody na publikację wizerunku. Bez nich portfolio jest bezużyteczne, a Ty narażasz się na kłopoty. Do portfolio i raportów przyda się też spójne logo i identyfikacja wizualna, bo klientka zapamiętuje markę, nie nazwisko.
Profil w katalogu miasta
Osoby szukające analizy kolorystycznej wpisują usługę i miasto. Najprostszy sposób, żeby pojawić się w takich wynikach bez budowania własnej strony, to profil w katalogu stylistek. Zapytania trafiają bezpośrednio do Ciebie, a Ty ustalasz cenę i termin.
Własna strona też się przydaje, ale nowa domena potrzebuje miesięcy, żeby cokolwiek zaczęła przynosić. Katalog skraca ten czas, bo korzysta z już zbudowanej widoczności.
Jaka cena startowa
Rynkowy przedział to 300 do 600 zł za analizę. Na początku warto wejść w dolną część, ale nie poniżej kosztu własnego czasu. Policz trzy godziny pracy razem z przygotowaniem i raportem, pomnóż przez stawkę i sprawdź, czy wynik ma sens. Szczegółowy rachunek z przykładem znajdziesz w poradniku o wycenie analizy kolorystycznej.
Pakiet z raportem sprzedaje się lepiej niż samo spotkanie, bo klientka widzi, co zabiera do domu.
Analiza online, żeby nie czekać na klientki z jednego miasta
W mniejszym mieście liczba osób szukających analizy jest ograniczona. Oferta zdalna ze zdjęć pozwala przyjmować klientki z całego kraju. Potrzebujesz prostego procesu: link do przesłania zdjęć, instrukcja światła i tła, ustalenie typu i raport PDF. Jak to wygląda od strony klientki, opisuje strona o analizie kolorystycznej online.
Polecenia, które się zdarzają, a nie przypadają
- Po analizie poproś o opinię, kiedy klientka jest zadowolona, czyli jeszcze tego samego dnia.
- Daj jej raport, który chce pokazać koleżankom, bo raport krąży dalej niż wizytówka.
- Zaproponuj pakiet dla dwóch osób, na przykład dla matki i córki albo przyjaciółek.
- Napisz do klientki po sześciu tygodniach z pytaniem, jak jej idą zakupy w nowych kolorach.
Współprace z salonami i sklepami
Salony fryzjerskie, sklepy z odzieżą i fotografowie sesji portretowych mają klientki zainteresowane wizerunkiem. Zaproponuj im krótką prezentację albo kupon na analizę dla ich klientek. Wzajemne polecanie nic nie kosztuje, a konkretnie rozliczona współpraca trwa dłużej niż jednorazowy plakat. Fotografom sesji marek i wizerunku pomaga też dobry dobór palety do kampanii.
Terminy i płatności bez wymiany wiadomości
Kiedy zapytań przybywa, godzinami ustalasz terminy. Prosty kalendarz z rezerwacją i zaliczką zmniejsza liczbę nieobecności i skraca korespondencję. Nie musi to być rozbudowany system, ważne, żeby klientka wybierała termin sama.
Plan na pierwsze trzy miesiące
Po trzech miesiącach powinnaś mieć kilka opinii, własną procedurę pracy i wiedzę, które źródło zapytań działa najlepiej. Wtedy dopiero warto dokładać płatną reklamę.
- Miesiąc pierwszy: pięć do ośmiu analiz do portfolio, zgody na publikację, przykładowy raport.
- Miesiąc drugi: profil w katalogu miasta, oferta online, cennik z trzema pakietami.
- Miesiąc trzeci: pierwsze współprace z salonem lub sklepem, prośby o opinie i polecenia.